6

TOP 10 / część pierwsza

Kochani !

Ten post powstawał już od jakiegoś czasu w mojej chaotycznie upchanej różnymi rupieciami głowie. Kiedy po raz pierwszy tu przyjechałam, byłam w wielkim szoku, że w Norwegii tak dużo (jak nie wszyscy) korzystają ze smartfonów. Nie zrozumcie mnie źle, kiedy wyjeżdżałam z Polski trzy lata temu, wiele osób korzystało z normalnych telefonów. Bo telefon ma służyć przede wszystkim żeby dzwonić i pisać. Sama nie zdawałam sobie sprawy, jakim pomocnym narzędziem potrafi być taki smartfon (a raczej jego zawartość – o czym zaraz…🙂 ) Sama traktowałam to raczej, jako zabawkę… oczywiście do czasu. Teraz mój telefon traktuję, jako jedną z podstawowych rzeczy bo ratuje w wielu sytuacjach…🙂

Czytaj dalej

9

Ślub w Polsce – mieszkając w Norwegii.

Kochani.

Ten post głównie jest dla osób, które biorą ślub w Polsce, a mieszkają w Norwegii. Tak, jak było w naszym wypadku. Chciałam podzielić się z wami naszymi spostrzeżeniami, bo tak naprawdę nigdzie nie znalazłam, informacji, które byłyby świeższe niż z przed 5 lat.

Przygotowania do ślubu kościelnego jak i wesela naprawdę potrafią spędzić sen z powiek. Zwłaszcza, kiedy mieszka się w innym państwie, a cała „rzecz” dzieje się w innym. Nie zawsze wystarczą telefony, mejle, czy rodzice. My przed ślubem w Polsce byliśmy dwa razy. A i tak nie wszystko mieliśmy dopięte na ostatni guzik. Mając na głowie same przygotowanie do wesela: torty, stroje, kwiaty, fryzury, musieliśmy martwić się jeszcze o dokumenty. Tak naprawdę dokumentów nie ma dużo, jeżeli o wszystkich się wie i załatwia się je w odpowiednim czasie, ponieważ każdy ma jakiś termin ważności.

Czytaj dalej

28

Jak ogarnąć Norwegię : )

Kochani !

 

W ostatnim poście wiele z was pytało co bym zabrała z Polski do Norwegii. Jak każdy z was mam swoje stałe rzeczy bez których ciężko mi się obyć. Przez cały swój pobyt w domu generalnie wszystko co widzę kwalifikuję do sekcji „niezbędne”… Dopiero kiedy przychodzi czas pakowania to Daniel biedny musi robić selekcję co zostaje a co bierzemy… bo dla mnie wszystko jest tak samo ważne : -) W jutro lecimy do Polski pozamykać wszystkie sprawy związane z weselem. Myśle, że zaraz po powrocie podzielę się z wami moimi niezbędnymi rzeczami.

Tymczasem dzisiaj chciałabym poruszyć temat nieco z innej beczki. Otrzymuję od was wiele maili  (i bardzo Wam za to dziekuję) dotyczących wyjazdu za granicę właśnie do Norwegii. Pisanie tych maili zajmuje mi dużo czasu, bo do każdego z was podchodzę indywidualnie. Dlatego tutaj chciałabym dla wszystkich zebrać takie podstawowe informacje.

Czytaj dalej

9

Mój idealny kraj!

Kochani… Początek tego posta pisałam już kilka razy, kasowałam i pisałam na nowo. Jest mi strasznie głupio. Wiem, że długo mnie tu nie było, ale uwierzcie mi, że nie zapomniałam o Was. Codziennie dostaje mejle z przypomnieniami o Waszych nowych postach, komentarzach, polubieniach. Codziennie pojawia mi się uśmiech na twarzy, kiedy widzę jak Polka w Norwegii rośnie w siłę na Facebooku. Kiedy zaczynałam tego bloga nie myślałam, że aż tak się to rozwinie. Motywujecie mnie każdego dnia i dajecie siłę każdego poranka. Dziękuje Wam bardzo :* Moje przypomnienie „napisać posta” wisi w telefonie od dobrych kilku tygodni. Niestety ostatnimi czasy ciężko mi się zebrać w sobie. Sporo spraw na głowie powoduje, że po powrocie do domu mam ochotę odłączyć wtyczkę od interentu i spokojnie zapomnieć  o ciążących na mnie obowiązkach. Idealną okazją do zmotywowania siebie i pokazania wam, że JESTEM i PAMIĘTAM okazał się projekt realizowany przez Klub Polki na Obczyźnie, którego jestem członkinią od jakiegoś czasu. Bierną członkinią. Ale słowo bierna od dzisiaj przechodzi w zapomnienie. Także i ja mam swój udział w tymże projekcie🙂 Czytaj dalej

15

Doceńmy to co mamy!

Kochani !

Dzisiaj troszkę mojej paplaniny bez żadnych zdjęć (za co przepraszam!). Wróciliśmy z Polski, dlatego tak na świeżo chciałabym z Wami podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Ogólnie nasz wyjazd uważam za bardzo udany. Załatwiliśmy  wiele rzeczy. Żegnałam Polskę ze łzami w oczach, głównie ze względu na rodzinę, do której jestem bardzo przywiązana.

Czytaj dalej