WOSP

Kochani!

Wiem, że ostatnio trochę mnie tu nie było. Prawda jest taka, że nadeszło to, czego obawiałam się najbardziej czyli śnieg a wraz z nim temperatury poniżej 10 stopni i więcej. Miałam nawet małą nadzieje, że może jakiś dziwnym trafem nas to ominie… Teraz jedyne na co mam ochotę to schować się w łóżku (zwłaszcza wtedy książka kusi bardziej niż zawsze). Wiem, że ten rok upłynie nam szybko, jednak ta pora dłuży mi się najbardziej. Umilamy ją sobie jak możemy, popijając herbatę z cytryną i malinami, oglądając filmy okryci kołdrą, przygotowując się do najbliższych dni…  Daniel nawet przyzwyczaił się do świeczek, których tak bardzo nie tolerował…

Z racji tego, że ostatnio poza trybem łóżko – praca – angielski – łózko,  zbyt dużo się u mnie nie dzieje, postanowiliśmy wraz ze znajomymi udać się na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy w Oslo. Impreza organizowana jest od kilku lat w Norwegii. W tamtym roku nie byliśmy. Nie pamiętam czy wygrała pogoda, czy moja praca, natomiast w tym roku postanowiłam wziąć wolne i zdecydowanie pomimo przeciwności udać się na tą imprezę.

9

 Całość miała miejsce w jednym z domów studenckich w odległości jakiś 5 minut od przystanku T-bane w centrum.  Początek był o 15:30 my natomiast dojechaliśmy na 17. Zostawiliśmy kurtki w szatni i powędrowaliśmy schodami na górę. Już po drodze zostaliśmy oblepieni różnego rodzaju ulotkami od różnych polskich firm działających na terenie Oslo. Dostaliśmy nawet po paczce flipsów, które ja wiernie zachowałam i swoją zjadłam następnego dnia rano, do kolejnego rozdziału Gry o Tron. W pierwszej sali zaraz od wejścia były koncerty. Generalnie nie uczęszczałam wcześniej na polskie imprezy, więc nie bardzo wiem co w trawie piszczy…Na pierwszy nie dotarliśmy, na drugim była polka śpiewająca w zespole działającym na terenie Norwegii. Najwięcej śmiechu było na ostatnim, gdzie grał Jabaman, artysta pochodzenia niemieckiego (urodzony  oczywiście w Norwegii). Okazało się, że koncerty również daje w Polsce. Z tego powodu jego język bogaty jest w niektóre słowa  polskie, które z łatwością miksował z angielskim.

IMG_9626_Fotor

7

W drugiej sali znajdowały się zabawy dla dzieci z animatorem, leciała muzyka i były tańce. Jedno z zadań polegało na namalowaniu przez dzieci obrazka, tematyka oczywiście pomoc innym. Jeden z nich został wybrany, jako najładniejszy i wylicytowany na aukcji (Za najwyższą kwotę wylicytował go tata małej autorki) W holu? jeżeli można tak to nazwać znajdował się bar w którym było można zaopatrzyć się w  kanapki, ciasta i coś do picia.  Chociaż nie spotkałam nikogo znajomego, ludzi było mnóstwo (na jednej ze stron doczytałam się nawet 600 osób )! W ramach tzw. przerwy między jednym koncertem a drugim, odbyła się licytacja. Przyznam szczerze, że było sporo ciekawych i fajnych rzeczy. Ludzie przynosili też własne rzeczy, które chcieli przeznaczyć na licytacje, tak by wspomóc chore dzieci (książki swojego autorstwa, medale, anioły własnej roboty itd.).

  3  6

8

Dodam, że ja również napaliłam się na jedną rzecz. Dotyczyło to piłki z podpisem Gortata (Zdjęcie u góry, piłka nie doszła więc do momentu dostarczenia jej fizycznie można było pocieszyć się zdjęciem). TAK. Czekałam na tą licytacje długo, przeliczyłam pieniądz w portfelu, byłam gotowa. Podeszłam nawet bliżej co by oszczędzić sobie skakanie z podniesioną ręką, a co. Wcześniej ustaliliśmy pewien budżet..  Myślę OK. Licytacja zaczęła się od 1000 kr, co zdecydowanie przekroczyło limit, który wyznaczyłam… Zdyskwalifikowali mnie na miejscu… Ogółem piłka wylicytowana została za 1400 kr.

5

Wróciliśmy do domu przed 21. Chociaż było mega zimnooooo nie zepsuło to mojego nastroju, ale jak możecie się domyślać od razu wskoczyłam do łóżka.

Cóż co do całej akcji WOŚP nie będę się wypowiadać, co do tego jak wypada za granicą muszę przyznać, że jestem zaskoczona. Oczywiście wygląda to zupełnie inaczej niż w Polsce, ale wiadomo, każdy robi tyle, na ile pozwalają na to warunki. Ja swoją przygodę z pierwszą taka imprezą tutaj  oceniam bardzo pozytywnie. Wraz ze Stavanger (które w tym roku świętowało pierwszy raz) zebraliśmy 125 tysięcy koron, całkiem nieźle nie? 🙂

Buziaki,

A.

Reklamy

5 thoughts on “WOSP

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s