Przyjazne środowisku

Norwegia nie jest tanim krajem, kto jeszcze o tym nie wie na pewno się o tym przekona. Drogie są również samochody.  Przywóz swojego auta z polski, bądź kupno samochodu za granicą nie jest tak bardzo opłacalne chociaż istnieje wiele osób, które się będzie z tą opinią kłócić bo wiadomo, wszystko zależy od samochodu o jaki chodzi.

Sprowadzany samochód trzeba oclić i przerejestrować. Jeżeli ktoś chciałby sobie przeliczyć  wartość, jaką musiałby wydać na importowany samochód są specjalne kalkulatory TU.  *Na których ja się kompletnie nie znam* 🙂 Ponadto, to o czym większość z nas nie ma pojęcia samochód na polskich tablicach rejestracyjnych dozwolony jest tylko i wyłącznie na rok czasu, przy pobycie czasowym. Istnieje możliwość przedłużenia na jeszcze jeden rok, opłacając przy tym podatek wyrównawczy. 2 lata nie więcej. Sam proces przerejestrowania samochodu jest bardzo kosztowny natomiast wszyscy Ci, którzy nie zawracają sobie tym głowy pewnego dnia mogą być mocno zaskoczeni. Karą jest mandat za nieprzestrzeganie prawa, opłata za  przymusowy parking samochodu, oraz podatek importowy. W jednym z przypadków było to 100 tys. złotych, nie koron. Dla zainteresowanych podaję artykuł, w którym można dowiedzieć się więcej.  Więc jeżeli w Polsce mówimy o SAMOCHODACH  „skarbonka bez dna” tu trzeba to pomnożyć razy kilkadziesiąt. W Norwegii nie narzeka się  na drogie paliwo i koszty napraw (o ile w ogóle się tu na coś narzeka). Jednak do kosztów miesięcznych dochodzą również: opłaty za bramki czyli płatne drogi (przejechanie Oslo bez bramek graniczy z cudem, chyba że decydujesz się na stanie w mega korkach) opłaty przy wjeździe do miasta w godzinach szczytu, podatki i inne koszty o których ja pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy 🙂 Natomiast jeżeli koszty was nie straszą to oprócz różniastych opłat są również zupełnie inne prawa niż te, które my znamy w PL. Przede wszystkim przy przekroczeniu prędkości powyżej 25 km/h przy ograniczeniu mniejszym niż 60 km/h można utracić prawo jazdy :-). Z innych ciekawostek szczególnie dla tych, którzy posiadają disela,  istnieje ustawa która zakazuje jazdy tego typu samochodami w wyznaczonych częściach Oslo, przy dużym zanieczyszczeniu…

WIĘC :

Skoro żyjemy w kraju ekologicznym i bogatym… znalazło się też rozwiązanie dla tych, które powyższe rzeczy stają się utrudnieniem.  Są to samochody elektroniczne (e-bil). Przyznam, że stare modele nie są zbyt piękne i nadają się tylko do jazdy po mieście.

11

Jednakże posiadają wiele zalet, przede wszystkim darmowe miejsca do parkowania!, darmowe miejsca do wielokrotnego ładowania samochodu!! (któż nie chciał by darmowego tankowania samochodu chociaż raz?! ) Miejsc do ładowania samochodów jest pełno w całym mieście. W większości rozstawione są pod budynkami rządowymi, miejscami pracy, hotelami itd. Dodatkowym atutem są busspasy, po których e-bile mogą się poruszać bez marnowania energii stojąc w korkach….  Kierowcy samochodów elektronicznych zwolnieni są z większości opłat (takich jak : wjazd do miasta w czasie szczytu, bramki bądź Punkty Poboru Opłat, podatki , opłata VAT przy kupnie, nawet na promie krajowym jesteś zwolniony z opłat za przewóz samochodu tylko liczą Cię, jako pieszego! ) Oczywiście takie samochody są dla osób, które nie przekraczają dziennie 100 km przy jednym ładowaniu. Nowsze modele mają o wiele lepszy zasięg o jakieś 100 %.

Koszt! O ile tutaj za paliwo płaci się mniej więcej… tą samą kwotę co w Polsce, średnio 14-15 kr za litr. To koszt prądu przypadający na jeden kilometr jazdy to ok 20 øre (czyli ok. 10 groszy)

12

(Istnieją rownież tylko i wyłącznie parkingi przeznaczone dla aut elektrycznych)

Fenomenem w tej dziedzinie jest Tesla  S, z zasięgiem 400-600 km, co pozwala  już na dłuższe wycieczki i posiada zdecydowanie krótszy czas ładowania. Jest to samochód, który w Norwegii rozchodzi się jak świeże bułeczki i chyba przoduje pod względem ilości samochodów w tym kraju.  Cena do najtańszych nie należy bo to ok. 750 tys. kr. (Dla porównania Volkswagen Golf  z 2013 – to ok. 300 tys. kr )

 

Rząd norweski wprowadził program promocji elektrycznych aut. Zakłada się, że w 2018 roku ilość samochodów elektrycznych w Norwegii przekroczy 50 tys. Do tej pory Norwegia nie osiągnęła połowy zamierzonego celu, chociaż liczba z roku na rok nieustannie się powiększa. Do tego czasu jednak spokojnie możemy cieszyć się ulgami, które temu przysługują.

Buziaki,

A.

Advertisements

7 thoughts on “Przyjazne środowisku

  1. Niesamowite. Brzmi jak science fiction, a tu proszę – to się dzieje i to na naszych, tzn. Twoich 🙂 oczach. Bardzo ciekawy wpis. Trafiłam przez przypadek i bardzo się cieszę. Blog super także od strony graficznej – brawo! Pozdrawiam serdecznie Polka ze Szwajcarii 🙂

  2. Najprosciej i najtaniej jest… nie miec samochodu w Norwegii… wtedy zycie jest proste i mozna sporo zaoszczedzic… 🙂 Robimy to juz od 6ciu lat. Da sie? Da sie 😉 PS. No chyba ze mamy dziecko czy dzieci, wowczas auto rzeczywiscie jest bardzo potrzebne, ale poki jestesmy bez dzieci samochod w Norwegii to fanaberia… Zoaszczedzone pieniadze (na jezdzeniu komunikacja) mozemy przeznaczyc np. na wklad wlasny do mieszkania czy domu…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s