Påske

Kochani!

No i już mamy Święta Wielkanocne! Jeszcze nie tak dawno przeżywaliśmy razem Nowy Rok…. Nim się obejrzymy pewnie będzie listopad…

W tym roku Święta spędzamy w Norwegii. Wszystko ze względu na fakt, że oszczędzamy nasze dni wolne na wesele i sprawy organizacyjne. W tym roku (i w ogóle pierwszy raz!) przypadło mi przygotowywanie potraw świątecznych, na szczęście na pomoc pośpieszyła moja mama, przywożąc mi ostatnio książki typowo Wielkanocne. Bardzo jestem Jej wdzięczna, bo żurek od zawsze stanowił dla mnie nie lada wyzwanie… Natomiast nie będziemy tutaj rozprawiać o moich podbojach kulinarnych 😀 raczej chciałabym wam przestawić jak wyglądają Święta Wielkanocne w Norwegii, a przyznam, że jest o czym pisać.

IMG_0740_Fotor

Święta Wielkanocne są dla nas najważniejszym Świętem w kalendarzu liturgicznym. Dla nas jest to okres przedświątecznych porządków, mycia okien :D, gotowania, przygotowywania święconki, chodzenia do kościoła, spędzania czasu z rodziną, stukania się jajkami i oblewania wodą. W Norwegii wolne zaczyna się już od Wielkiego Czwartku. Tylko Sobota jest pracująca, natomiast Niedziela, Poniedziałek znowu są wolne. Dla tych, którzy w weekendy nie pracują jest to aż 5 dni wolnego. Najczęściej w tym czasie właśnie  Norwedzy biorą dłuższe urlopy i wyjeżdżają do ciepłych krajów na odpoczynek, bądź wybierają się na własne hytty (czyli tz. domki letniskowe, położone np. w górach). Temat masowych wyjazdów Norwegów w czasie świąt jest bardzo często poruszany żartobliwie, albo nawet i złośliwie, natomiast z roku na rok statystyki pokazują, że coraz więcej osób decyduje się zostać w domach. Jako powód podaje się fakt, że nie wszystko jest zamknięte. Można wybrać się do kina czy do restauracji…

10268674_10201752755957156_8913787794606379293_n_Fotor

Społeczność również nie ma w tradycji chodzenia do Kościoła. Co prawda  Narodowy Kościół dwoi się i troi by nie utracić kontaktu z wiernymi w tak ważnych dniach, organizuje msze w większych ośrodkach narciarskich, hotelach, jednak zainteresowanie Norwegów wcale nie wzrasta.

Ciekawą za to tradycją Wielkanocną jest czytanie kryminałów (påskekrim). Przed Wielkim Czwartkiem w sklepach można znaleźć mnóstwo przecen i specjalnych okazji na różnego rodzaju kryminały pod wszelką postacią. Dodatkowo „kryminalne” komiksy wypuszczone są na opakowaniach od mleka. W telewizji puszczane są filmy, seriale wszystko o tematyce tej samej oczywiście.

W Wielki Piątek telewizja norweska ma swój dzień bez reklam, szczerze mówiąc nie wiem na czym polega ten zabieg, żeby zatrzymać odbiorcę przy telewizorze?

W Wielką Sobotę, która notabene dla wszystkich handlowców pozostaje pracująca, dzieci otrzymują specjalne jajka niespodzianki. Nie ma tutaj również tradycji dawania sobie droższych prezentów, czy przysłowiowego „Zajączka”. Prezentem są specjalne jaja różnej wielkości puste w środku, które trzeba dowolnie wypełnić słodyczami w środku. Wielkanocne jaja najczęściej chowane są, a dzieci mają za zadanie je odnaleźć.IMG_0727_Fotor

Apropo tych jaj, przeczytałam kiedyś na jakimś forum, jak ktoś z oburzeniem napisał, że gdyby nie puste jaja w sklepie to niewiadomo było by że jest Wielkanoc… Natomiast to jest ich główny symbol Wielkanocnych prezentów. W środę robiąc ostatnie zakupy przeszłam się po sklepach by pokazać wam jak to wygląda. Rzeczywiście muszę stwierdzić, że ozdób jest jak na lekarstwo. Natomiast odnalazłam w jednym sklepie kolorowe piórka, o których mówiła Polka w Szwecji. Niestety nigdzie nie były rozpakowane i zawieszone więc gdyby nie Moniki post, nawet nie wiedziałabym do czego służą.10172756_10201752755037133_8684598592067349374_n_Fotor 1454988_10201752755557146_7724010672454476811_n_Fotor

10172814_10201752754797127_2165748400552101195_n_Fotor

Innym symbolem Norweskiej Wielkanocy są oczywiście żonkile, i marcepanowe ciasta. Na stołach gości głownie jagnięcina w różnych wydaniach. Natomiast rzecz „must have” każdego Norwega w czasie świąt to oczywiście batonik Kvikk Lunsj. Mi on przypomina WW, tylko ten zamiast 2-ch części składa się z 4, oczywiście by się podzielić z najbliższymi. U nas podział wygląda w ten sposób, że ja jem jedną część a Daniel następne trzy.  Jest mega słodki. W sklepch panuje szał. Wszystkie produkty dostają przed nazwą słowo „Påske” (tak ja w Boże Narodzenie – „Jule” ) i są ciut droższe niż normalnie.

IMG_0774_Fotor 444


10154220_10201752754237113_1460056354571897686_n_Fotor

W nasz Lany Poniedziałek Norwedzy nie mają tradycji polewania się wodą, natomiast mają inna mianowicie jeżdżenia na zakupy do Szwecji (Sverigedag) , gdzie jest zdecydowanie taniej… O tym fakcie  wspomniała Pati, co było dla mnie ogromnym szokiem, że ostatni świąteczny dzień spędzić na zakupach… : )

Kochani !

Chciałabym życzyć Wam wszystkim spędzającym święta w Polsce, jak i  za granicą spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych. Mam nadzieje, że Zajączek przyniesie wam coś specjalnego.

                                            God Påske!

                                                   ❤

Reklamy

11 thoughts on “Påske

  1. Ciekawa jest Twoja Norwegia. Zakupy w Szwecji jako atrakcja świąteczna i czytanie kryminałów są dla mnie egzotycznym zwyczajem, ale bardzo sympatycznym.
    Dziekuję za życzenia, Wam również życzę pięknych Świąt i smacznego jajka i batonika 🙂
    I oczywiście gratuluję Wam z okazji zbliżającej się daty ślubu (dobrze zrozumiałam?). Cieszę się razem z Wami! 🙂

  2. Byłam w Norwegii przed świętami Wielkanocnymi i wydaje mi się, że tych ozdób i symboli świątecznych mają więcej niż Polska. Mają również więcej dni wolnych czego i my byśmy sobie życzyli. Ale cóż. to się ceni co się ma.

  3. Ciekawe to wszystko, chociaż takie smutne… Wolnego W. czwartku i W. piątku życzyłabym sobie (i całej katolickiej Polsce…) z całego serca 🙂

    Zajrzałam do Ciebie dzięki Monice ze Sztokholmu 🙂 i cieszę się, bo Norwegia bardzo mi się podoba i z chęcią spędziłabym w niej jeden cały rok aby poznać i doświadczyć tego o czym piszesz na własne oczy 🙂

    Wszystkiego dobrego na piękny czas Wielkanocy! Niech radość Tych Świąt zostanie w Tobie na dłużej !

  4. Spędziłam całe Święta w Norwegii (mieszkam w Oslo od połowy marca), ale nie dokonałam aż tylu świątecznych odkryć 🙂 Uzależniłam się natomiast podczas Påske od żelków – wszystko dlatego, że w pracy dostałam z okazji Świąt jajko wypełnione różnymi łakociami 😉 Zwyczaj udawania się na harrytur bardzo mnie natomiast bawi, chociaż rozumieć motywację Norwegów do takich wyjazdów 😉
    Dużo się dowiaduję z Twoich wpisów, więc niecierpliwie czekam na kolejne.
    Mvh 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s