Russ

Kochani !

Mamy maj. Chyba mogę powiedzieć, że to mój ulubiony miesiąc w Norwegii. W Polsce miesiąc ten kojarzy mi się z piosenką Maryli Rodowicz, z długim weekendem, który zawsze był namiastką przyszłych wakacji,  z piękną pogodą i pożegnaniem ciężkiej kurtki. Dziś chciałabym was przenieść w świat norweskiego święta Russ, który obwieszcza że mamy już MAJ!

20140424_165932_Fotor

Russ to przebrani głównie na czerwono maturzyści! (Ogólnie są jeszcze stroje zielone – szkoły rolnicze, niebieskie – ekonomiczne, czarne – technikum, jednak w Oslo przewagę trzymają czerwoni licealiści)  W swoje specjalne stroje przebierają się już w ostatni piątek kwietnia. Każdy uczeń wybiera sam strój z pośród trzech: szerokie spodnie i kurtka, ogrodniczki i kombinezon. Z początku strój ten ma tylko napis russ i obowiązujący rok jednak z czasem każdy arbiturient ozdabia go sobie sam, obowiązkowo z flagą norweską, podpisami znajomych lub swoim „wyprasowanym” imieniem. I tak paraduje po mieście. Ale to nie wszystko!

Russ to aż 3 tygodniowa impreza która trwa do 17 maja. Przyszli maturzyści piją na umór, wykonują przeróżne zadania (np. przytulić jak najwięcej ludzi jednego dnia, bądź wsiąść do samochodu stojącego na światłach i wysiąść z drugiej strony… ) i przez cały ten okres zapominają o nadchodzących egzaminach. Wszystko za pozwoleniem rodziców i nauczycieli. Podobno przyjście na zajęcia szkolne w stanie wskazującym nie jest karane, do póki trzymasz się na nogach. Nauczyciele sami wspominają swoje czasy Russ, więc są wyrozumiali a jeżeli nie, ich zajęcia są bojkotowane 🙂

Dlaczego tak się dzieje? Chyba tutaj nikt nie popada w paranoje jak w Polsce istnieje przeświadczenie że po 3 tygodniach zabawy zbliżają się nieuniknione egzaminy więc tak czy siak trzeba wrócić do książek. Nie ma też stresu,część Norwegów twierdzi, że jak nie teraz to za rok : )

22

Ważną zasadą, aczkolwiek sprawia mi ona wiele trudności w zrozumieniu „jak?!”, jest że przez cały czas trwania Russ, przyszli maturzyści nie mogą zdejmować swojego stroju, ani go prać 😀 jeżeli, ktoś się tego czynu dopuści obcina się mu jedną nogawkę… Aczkolwiek chyba jeszcze nie widziałam, żadnej takiej osoby, więc są bardzo wytrwali… 🙂 Podobno ze względu na to ich stroje posiadają wiele kieszonek i kieszeni, w których powinny znajdować się najpotrzebniejsze rzeczy do przetrwania tych 3-ch tygodni 😉

Rzeczą niezbędną w ciągu tych trzech tygodni są pojazdy. Rodzice oraz sami przyszli maturzyści na okres trzech miesięcy wypożyczają samochody, autokary, busy, którymi jeżdżą cały czas, imprezują, śpią itd. Najczęściej już pojazdy te są sponsorowane przez firmy, dla których oczywiście jest to wielka reklama. Jeżeli podczas tych trzech tygodni, któryś nauczyciel lekko podpadł… wtedy taki specjalny środek transportu może podjechać pod okna winnego i nie dać mu spać całą noc.

2

17 maja (który jest kolejnym moim ulubionym dniem w Norwegii ale o tym dowiedzie się tego konkretnego dnia dlaczego ) uczniowie oficjalnie są pasowani na Russ. Wtedy to otrzymują specjalne nadane przez wszystkim imię, oraz do czapki doczepiany mają sznurek. Długość i kolor przyznawany jest w zależności od zadań, które dany Russ wykonał. Im więcej węzełków i innych pierdół przyczepionych do sznurka, tym większy szacunek trzeba okazać Russowi, gdyż przeszedł on przez dużą ilość zadań zwycięsko.  Oczywiście po paradzie wszyscy wybierają się do Tryvann, kilka kilometrów za Oslo, by uczcić to wspólnym koncertem, który można porównać do naszego Woodstoku. Oczywiście dla tych którzy z różnych powodów nie mogą pojawić się w Tryvann, większe miasta organizują swoje koncerty.

  289

Powiem szczerze, że zawsze patrzyłam na Russ z boku.  W tym roku odważyłam się zagadać o zdjęcie i poprosić o wizytówki, które rozdają (oczywiście na potrzeby bloga) Na wizytówkach widnieje imię, nazwisko, zdjęcie oraz (nie zawsze każdy podaje) numer telefonu. Daniel mówi, że to niezły sposób na podryw…. : )

Powiem szczerze bardzo podoba mi się ta tradycja. Sama przechodziłam przez maturę w sposób bardzo stresujący.   Przykład ten pokazuje, że czasem tym można naprawdę się cieszyć i czekać na ten okres z niecierpliwością. My w Polsce posiadamy jedynie studniówkę, na którą trzeba kitrać alkohol i to jest nasz największy fun.

Kochani a co wy myślicie o Russ?

Buziaki,

A.

Advertisements

14 thoughts on “Russ

  1. Ta śliczna dziewczyna w jasnych spodniach to Ty? Miło poznać 🙂
    Impreza boska, raz się jest młodym i trzeba się wyszaleć. Szczególnie przed maturą, która jest na pewno stresująca dla każdego licealisty. Pewnie można by się doczepić do towarzyszącego obchodom pijaństwa, ale myślę, że byłoby to hipokryzją, też byłam kiedyś nastolatką… 😉

  2. Zazdraszam tamtejszej tradycji (poza alkoholem ktörego w nadmiarze nie lubię 😉 z wiadonych względów czyli böluuuuuu głowy 😀 ) ale jak ja bym chciała takiego spontanicznego przytulasa 🙂 a dzwi do auta to chyba bym sama na oścież otworzyła 😛 Ale tak na poważnie – przezabawny happening! Super!

  3. A nie wiem gdzie się podział komentarz bo wiem, że akceptowałam ! 🙂 Dziwne rzeczy się dzieją 🙂 Dziękuję za pochwały (och ach) i już tłumaczę jak to jest z tym Ø. 😀 Jesteśmy parą od tygodnia i tak jakoś sobie żyjemy 😀 A raczej nie możemy bez siebie żyć już po tygodniu 😀 To Norweg, rozmawia ze mną w większości po norwesku no i tak jakoś… jest idealnie 😀

  4. Pingback: Studencki karnawał – Quarnevalen | Polka w Szwecji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s