TOP 10 / część pierwsza

Kochani !

Ten post powstawał już od jakiegoś czasu w mojej chaotycznie upchanej różnymi rupieciami głowie. Kiedy po raz pierwszy tu przyjechałam, byłam w wielkim szoku, że w Norwegii tak dużo (jak nie wszyscy) korzystają ze smartfonów. Nie zrozumcie mnie źle, kiedy wyjeżdżałam z Polski trzy lata temu, wiele osób korzystało z normalnych telefonów. Bo telefon ma służyć przede wszystkim żeby dzwonić i pisać. Sama nie zdawałam sobie sprawy, jakim pomocnym narzędziem potrafi być taki smartfon (a raczej jego zawartość – o czym zaraz… 🙂 ) Sama traktowałam to raczej, jako zabawkę… oczywiście do czasu. Teraz mój telefon traktuję, jako jedną z podstawowych rzeczy bo ratuje w wielu sytuacjach… 🙂

Jak już wspomniałam dziesiejszy wpis nie jest o telefonach ale o ich zawartości czyli o aplikacjach. Norwegia jest w tej dziedzinie bardzo rozwiniętym krajem, który z niektórymi aplikacjami wychodzi nam na przeciw. Aplikacji jest całe mnóstwo i każdy kto trochę bardziej poszpera w App store/Sklepie Play znajdzie na pewno coś dla siebie.

ruter

Dwoma aplikacjami bez której nie wyobrażam sobie życia to RuterReise i Ruterbilett. Używam ich non stop, dzień w dzień. Pamiętam, jak jeszcze mieszkałam w Gdańsku, na studiach i dojechanie z punktu A do punktu B nie było wcale takie proste, jeżeli nie wiedziało się dokładnie, gdzie i  jaki autobus lub tramwaj jeździ. Dopiero później zaczeły pojawiać się aplikacje, który rozwiązywały ten problem. RuterReise to nic innego, jak odpowiednik naszej polskiej aplikacji jakdojade. Wydaje mi się, że każda osoba, która tu mieszka ma ją na telefonie. Totalny MUST HAVE. Aplikacja ratuje podczas wieczornych powrotów pod tytułem „skąd, jak, którędy?”, podczas akcji, kiedy trzeba coś załatwić i za nic w świecie nie wiadomo, jak się tam dostać. Aplikacja ta nie jest tylko dla osób, które tu mieszkają i poruszkają się komunikacją miejską ale również dla turystów. Polecam gorąco!

ruter2
IMG_2183

Ruter wprowadził też drugą aplikacje, która jest totalnym błogosławieństwem dla mnie. Jeżeli otworzyć moją torebkę to podejrzewam, że więcej w niej biletów jednorazowych, niż przydatnych rzeczy. Ostatnio jadąc na zakupy postanowiłam zebrać wszystkie jednorazówki z torebki i sprawdzić. JEDEN bilet okazał się nieodbity. W każdym razie dla wszystkich osób takich jak JA, polecam Ruterbilett aplikację pozwalającą w szybki sposób kupienie biletu przez swojego smartfona. Wchodząc do autobusu zielonego (bo jak powszechnie wiadomo w czerwonych nie trzeba okazywać biletu) lub przy kontroli pokazuje się taki bilet w telefonie i sprawa załatwiona. Jest to oszczędność czasu – bo nie latasz do sklepu, oszczędność nerwów – umówmy się na hasło „wyciagamy bileciki” wszyscy czekają tylko na mnie aż go znajdę… i bardzo szybkie rozwiązanie w sytuacjach awaryjnych – kiedy masz bilet ale zapomnisz go skasować – co znowu zdarza się MI.  🙂

IMG_2184
Następną aplikacją o której chciałabym wam powiedzieć to HelseRespons. Jest to aplikacja, dzięki której w szybki i łatwy sposób można zarejestrować się do lekarza. Uwierzcie mi czasem jak słysze, że ludzie od rana wystają przy telefonie z myślami, czy dostaną się dziś do swojego lekarza czy nie, to czasami aż przechodzą po mnie ciarki. Aplikacja HelseRespons w szybki sposób pomaga wam zarejestrować się w swojej przychodni do waszego fastlege. W meny głównym są do wyboru 3 opcje :wizyta u lekaża, wizyta po receptę i inne. Wybierasz opcję która Cię interesuje i przechodzisz do następnego okienka. W ramce „Hva gjelder det” wpisujesz czego dotyczy twoja wizyta, najlepiej imię i nazwisko swojego lekarza. Ja zawsze podaje czas, kiedy mi pasuje (to ostatnie polecam wpisywać tym, którzy mają nienormowany czas pracy, lub swojego lekarza mają gdzieś daleko – nie zdarzyło mi się, żeby ktoś nie wziął moich godzin pod uwagę)

IMG_1868

Kolejną aplikacją, którą jak ruterreise zapewne każdy zna kto mieszka w Norwegii (albo przynajmniej powinien znać) jest 180.no. To nic innego jak? książka telefoniczna. Ponieważ w Norwegii każda karta musi być zarejestrowana – dzięki aplikacji 180.no można się dowiedzieć, kto do Ciebie dzwoni. Jest to przydatne w wielu sytuacjach,  zwłaszcza teraz, kiedy wymagane wszędzie jest podawanie numeru komórkowego – co skutkuje niczym innym, jak telefonami z różnych firm telemaketingowych. Ostatnio właśnie taka niespodzianka spotkała mnie! Jestem sobie w pracy, a tu nagle telefon. Odbieram, niczego nieświadoma, a pani na dzień dobry podaje mi moje dane, adres zamieszkania i ona mi wysyła tabletki omega3. Musiałam się nieżle naprodukować, że ja wcale nie chcę tych tabletek…. Na drugi dzień i tak zadzwoniła ponownie…  Dodatkowym atutem tej aplikacji, jest to, że na androidzie, jeżeli dzwoni nieznany numer aplikacja od razu u góry wykrywa na kogo numer jest zarejestrowany. W iphonach niestety numer trzeba kopiować.

180.no

Kto z nas nie lubi „okazji”? Zawsze trochę mnie irytowało, jak ktoś ze znajomych mówił co udało mu się upolować w dobrej cenie w danym sklepie, kiedy ja tego dnia robiłam zakupy w innym. Nie jestem fanką papierowych gazetek, których nigdy się nie wyrzuca, tylko zostawia na potem…. (nie wiem po co).  Teraz mój problem jest rozwiązany dzięki aplikacji mattilbud. Z każdym nowym tygodniem dodawane są gazetki  ze wszystkich sklepów. Nie jestem osobą, która musi kupić wszystko z promocji. Natomiast kiedy wiem, że w danym sklepie mogę kupić ten sam produkt o połowę taniej i mam go po drodze z pracy nie widzę problemu, żeby z tego nie skorzystać. Zwłaszcza, że Norwegia tanim krajem nie jest, a niektóre produkty (bo więszkość z nich się powtarza, co jakiś czas) naprawdę można kupić w rozsądnych cenach.

IMG_1869

mattilbud4

„Moich” aplikacji jest o wiele więcej. Na początek chciałam omówić najważniejsze dzięki, którym naprawdę lepiej się funkcjonuje. Mam nadzieje, że z niektórych sami będziecie mogli skorzystać.

A wy macie jakieś ulubione aplikacje?

Buziaki,

A.

Reklamy

7 thoughts on “TOP 10 / część pierwsza

  1. Też mam takie swoje ulubione aplikacje. Reseplaneraren który jest bardzo dokładny i uaktualniany non stop w kwestii opóźnień, korków i innych takich. Mopper do skanowania kodów produktów jeśli chcę dowiedzieć się więcej, klart.se pogodowy chociaż norweskie podobno najlepsze na świecie! A z praktycznych runkeeper i inne sportowe (seven, seria workouts z odliczaniem czasu), gazety, sklepy, wszelakiej maści media (insta, fb, pinterest, youtube, viber, gmail)miejska biblioteka, planer podróży tripomatic… no dużo tego jest :))

  2. Świetny pomysł na wpis! Przyznaję, że nie wyobrażam sobie życia bez aplikacji RuterReise. Bardzo lubię również aplikację Ut.no. Z HelseRespons jeszcze nie korzystałam (na szczęście nie potrzebowałam ;), ale dzieki Tobie wiem, że warto będzie się z nią zaprzyjaźnić. Dzisiaj wieczorem zrobię mały update na telefonie 🙂 Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s